#

Aktualności

#

AimControllers

 

AimControllers to firma zajmująca się profesjonalną modyfikacją kontrolerów niebieskiej (Sony PlayStation) i zielonej konsoli (Microsoft Xbox). Firma posiada siedzibę w Polsce, dzięki czemu nie musimy wysyłać swoich kontrolerów za ocean, co znacznie skraca czas oczekiwania na gotowy produkt. Jak to jest z tym gotowym produktem i co oferuje AimControllers dowiecie się z poniższego artykułu. Z racji mojego zamiłowania do PS4 – artykuł dotyczy zmodyfikowanego DualShocka 4.

Łopatki w kontrolerze?

Pierwszy raz o “niestandardowym” kontrolerze usłyszałem podczas rozmowy na temat FPS-ów na konsoli. Rozmawiając ze znajomymi, którzy mają dłuższy staż w temacie strzelanek na padzie, dowiedziałem się, że istnieją firmy, które produkują licencjonowane przez Sony kontrolery, pozwalające przenieść rozgrywkę na wyższy poziom, m. in. dzięki: łopatkom zainstalowanym od spodu kontrolera, szybszym spustom triggerów oraz bumperów, czy wyższym i bardziej czułym analogom. Obecnie na stronie PlayStation w zakładce sprzęt, możemy znaleźć informację, że taką licencję posiadają Razer RajiuNacon Revolution (od jakiegoś czasu słychać też informację, że firma Astro również ma zostać dopisane na listę – jednak na dzień pisania artykułu kontroler nie został zamieszczony na stronie PlayStation).

Zainteresowanie tematem “profesjonalnych” kontrolerów wzrosło wraz z momentem większego zaangażowania w gry FPS. Szukałem, czytałem, sprawdzałem – Rajiu był zbyt duży i do tego bardzo przypomina kontroler od Xbox’a, Nacon wyglądem przypomina DualShocka 4, ale rozmieszczenie analogów nie wydawało mi się wygodne, Scuf i Astro niestety nie mają jeszcze dystrybucji na terenie Polski. Jestem wybredny, a do tego cena tych urządzeń trochę mnie blokowała, dlatego przed zakupem chciałem być pewien swojego wyboru w 100%. Podczas kolejnego wertowania opinii graczy z całego globu, trafiłem na nazwę AimControllers.

AimControllers oferuje wszystko to co konkurencja, z jedną małą różnicą – sam wybierasz, co instalujesz w swoim kontrolerze. Wachlarz możliwości jakie przed tobą stoją pozwala zadowolić nawet tak wybredne osoby jak ja:

– kilkadziesiąt wzorów malowania (jeden kolor, gradient, camo itp.),
– logo lub twój tekst na kontrolerze,
– zmiana koloru przycisków,
– smart trigger i/lub bumper,
– wysokość analogów (3 poziomy),
– powierzchnia zapobiegająca ślizganiu się kontrolera,
– łopatki (ustawione na stałe lub do szybkiej zmiany przypisanego guzika),
– kolor podświetlenia LED,
– etui, okablowanie itd.

Dodatkowo sam decydujesz czy wybrane modyfikację instalujesz w swoim kontrolerze, czy na nowym DualShocku 4 prosto ze sklepu. Ja skorzystałem z tej pierwszej opcji. Wysłałem swój kontroler, wybrałem konfigurację (AIM Paddles, Smart Bumpers, AIM Sticks, malowanie, smart grip), wysłałem kontroler i czekałem na powrót “nowego-starego” urządzenia.

Lepiej czy gorzej?

Po około tygodniu oczekiwania do moich drzwi zapukał kurier z przesyłką od AimControllers. Nie będę udawał, że nie czułem ekscytacji podczas odpakowywania przesyłki. Rozpakowałem kontroler natychmiast, zamontowałem analogi (są one wymienne i w każdej chwili można dokupić i zmienić na inną wysokość), następnie należało podłączyć kontroler przez kabelek USB do konsoli, aby się sparowały i przejść do konfiguracji łopatek. No właśnie, tutaj pojawił się mały problem, ponieważ nigdzie nie było instrukcji obsługi. Po wpisaniu hasła w wyszukiwarce przeniosła mnie ona do strony “producenta”, na której było wyjaśnione, jak to zrobić. Sam proces jest mega prosty i banalny – przytrzymujesz touchpad’a, dioda na środku touchpad’a miga na czerwono, klikasz guzik do przypisania, klikasz łopatkę do przypisania (1 z 4 możliwych), wciskasz touchpad. Koniec. Rebind można robić śmiało podczas rozgrywki. Brakuje trochę możliwości zapisania presetu – np. w aplikacji mobilnej lub na PC, jednak szybka możliwość zmiany pozwala na dostosowanie kontrolera do danej gry w mgnieniu oka.

Więcej minusów nie znalazłem. Malowanie jest świetne, warstwa antypoślizgowa jest świetna i poprawia uchwyt – zwiększa objętość kontrolera o kilka milimetrów, dzięki czemu dłoń chwyta większą objętość. Łopatki działają bezproblemowo, szybki spust na bumperach (L2 i R2) wymagał od palców krótszego i delikatniejszego ruchu. Obecnie korzystam już ponad miesiąc z AimControllers i moje zadowolenie ciągle rośnie. Dłonie przyzwyczaiły się już do korzystania z łopatek – był to bardzo duży problem na samym początku, ponieważ czułem się tak jak bym grał po raz pierwszy na konsoli, a korzystanie z pada było strasznie drętwe i nieintuicyjne. Kilka godzin treningu pozwoliło przyzwyczaić się do nowego ruchu palców, a kolejne kilka godzin strzelania sprawiło, że zapomniałem o łopatkach całkowicie i używałem ich nieświadomie.

Warto czy lepiej odpuścić?

Nie mam bezpośredniego porównania do konkurencji, ponieważ nie miałem okazji korzystać i raczej nie będę miał ze względu na to, że AimControllers daje dożywotnią gwarancję na instalowane przez siebie modyfikację. Odczucia z gry są całkowicie inne niż na zwykłym kontrolerze (DualShock 4), wyższe nastawy analogów dają poczucie większej dokładności podczas celowania, a dzięki łopatkom nie muszę już wciskać L3 i R3, co wcześniej powodowało utratę kontroli nad celownikiem.

Zdecydowanie polecam firmę AimControllers osobom, które tak jak ja szukają kontrolera dającego możliwość pełnej aranżacji pod siebie, a dodatkowo pozostającego dobrze Nam znanym DualShockiem. Kusząca jest również cena, bo jest to najtańszy kontroler na rynku posiadający wspomniane wyżej elementy, jednak może być również najdroższym, jeżeli zaszalejecie podczas projektowania. Na stronie „producenta” bardzo często zamieszczane są różnego rodzaju kupony zniżkowe (szczególnie w okresie świątecznym, kiedy prowadzimy wzmożone zakupy), więc warto zajrzeć co jakiś czas i sprawdzić, czy może dziś uda ci się kupić wymarzony kontroler.